piątek, 22 stycznia 2016

Rozdział 25

~~*~~
My Anaconda Don't


"Jest tak ciemno, czy to jest otwarte?" Niall zapytał, zerkając przez okno.
"Niall, na zewnątrz jest ciemno." Zaśmiałam się.
"Tak, ale nie powinno tam być jakiś świateł albo coś?"
"Nie wiem stary." Liam zaśmiał się.
Stanął przed nami, wyjmując swój hotelowy klucz z tylnej kieszeni. Włożył go do zamka, po czym szybko wyjął i sięgnął do klamki. Przygryzłam wargę, kiedy patrzyłam, jak otwiera drzwi, wchodzi do środka i ciągnie Nialla za sobą.
"Myślę, że znalazłem światło." Głos Louisa dotarł do moich uszu.
"NIESPODZIANKA!"
Poczułam, jak Niall podskoczył, rozglądając się po pomieszczeniu. Jego zdziwiony wzrok szybko zamienił się w podekscytowany, kiedy zaczął rozpoznawać twarze wokół siebie. Dach był udekorowany jasnymi światłami wokół krawędzi. W tylnym rogu był bar, a DJ naprzeciwko. Prezenty i kartki były ułożone na stosie obok wejścia, razem z wielkim zdjęciem Nialla, na którym już było pełno podpisów i małych notek. Po środku basenu pływało pare dmuchanych rzeczy i piłka do siatkówki.
"Co?" Niall w końcu powiedział. "Mama? Greg?"
"Wszystkiego najlepszego Ni!" Mężczyzna, jak wywnioskowałam Greg, powiedział. Jego nos i oczy przypominały Nialla, ale wyglądał bardziej jak mężczyzna obok niego. "Tata!" Niall uśmiechnął się. Jego dłoń puściła moją, kiedy podszedł do swojej rodziny. "Nie spodziewałem się tego!" Niall zaśmiał się, odsuwając się od swojego taty i odwrócił się z powrotem do nas. "Kto to wszystko zrobił?" Widziałam, jak Liam i Harry wychodzą do przodu z szczęśliwymi uśmieszkami na twarzy.
"To nasz urodzinowy prezent dla ciebie." Harry uściskał Nialla.
"Sprowadziliśmy tak dużo ludzi jak mogliśmy." Liam zaśmiał się.
"Niall!" Trzech chłopaków wyszło spośród tłumu.
"Chłopaki!" Niall podskoczył. "Sean, Brad, nawet Scott!" Niall szybko się odwrócił, podbiegł do Liama i Harry'ego, po czym przyciągnął ich do mocnego uścisku. "Dziękuję!" Uśmiechnął się.
"No chodź." Zayn chwycił mnie za ramię.
"Co robimy?" Zaśmiałam się, kiedy ciągnął mnie do tyłu.
"Ktoś musi być moim asystentem DJa, a Niall jest teraz trochę zajęty." Uśmiechnął się.
Zaśmiałam się, podążając za chłopakiem z Bradford.
"Nie mam pojęcia co to wszystko jest."Gapiłam się na kolorowe przyciski.
"Nauczę cię." Uśmiechnął się. Podał mi parę słuchawek spod stolika, wziął też jedną dla siebie. "Załóż je tak." Pokazał na siebie. Zrobiłam to tak samo jak on, zakładając słuchawkę na lewe ucho, a drugą zostawiając za prawym.
"Gotowa?" Zayn zapytał, chwytając płytę Chrisa Browna. "Powiedz coś."
"Um." Zabrałam mikrofon od Zayna. "Ale co?" Wyszeptałam.
"Nie wiem." Zaśmiał się. "To właśnie dlatego ja tego nie robię."
"W porządku, dość gadania i nadrabiania zaległości, to jest impreza! Chcę widzieć, jak wszyscy świetnie się bawią! Jedzenie jest tam," Wskazałam w kierunku stołu po mojej prawej. "Bar jest z tyłu, a Niall, ty nie dostaniesz nic do północy." Puściłam oczko. "I tym zakończę." Wskazałam na Zayna i muzyka z Wall to Wall zaczęła grać. Zaczęłam się śmiać, kiedy odłożyłam mikrofon.
"To jest takie stare!" Śmiałam się przez muzykę.
"Wiem! Potrzebuję żeby coś grało, kiedy ja poszukam czegoś lepszego." Uśmiechnął się. Kucnął i przeglądał płyty. "Znalazłem coś Calvina Harrisa." Powiedział.
"Ooh!" Spojrzałam przez jego ramię, przeglądając listę piosenek, żeby zobaczyć co lubię. "Sweet Nothing jest dobre." Wskazałam. Zayn skinął głową, odkładając płytę na stół.
Następną godzinę spędziliśmy, kombinując z różnymi płytami. Zayn pokazał mi do czego służy każdy przycisk i pozwolił mi pomiksować samej, kiedy on poszedł po drinka.Byłam zadziwiając dobra w tym. W sensie nie do końca wiedziałam co robię, ale nikt nie narzekał.
"Zmniejsz basy." Zayn wrócił.
"Dobra, który to?" Patrzyłam na czerwony i pomarańczowy guzik. "Jeden z tych." Wskazałam.
"Ten." Pociągnął pomarańczowy w dół, aż w piosence nie było słychać basów. "Teraz."
Uśmiechnęłam się, podkręcając pomarańczowy guzik do końca, basy trzęsły stołem, kiedy to zrobiłam. Zayn szturchnął mnie w ramię, posyłając mi dumny uśmiech i skinął głową.
"Jest prawie północ." Podpita Eleanor podbiegła do mnie i Zayna. "Zaśmiewamy Happy Birthday i damy Niall'owi jego pierwszego drinka, cóż legalnego drinka w Ameryce." Zachichotała.
Zayn zmniejszył głośność muzyki, po czym popchnął mnie przed sobą  w kierunku baru.
"Gdzie byłaś?" Niall zapytał, kiedy zatrzymałam się obok niego.
"Zayn i ja graliśmy muzykę! Rozważam zostanie profesjonalnym DJ-em, z Zaynem jako moim asystentem oczywiście." Mrugnęłam do Zayna.
"Woho, asystentem!" Zayn udawał zranionego. "Myślę, że powinienem być twoim partnerem jeśli już."
"Przedyskutujemy to jutro." Machnęłam ręką.
"Jest północ!" Louis wrzasnął z całych sił. Był zdecydowanie pijany.
"Happy birthday to you!" Wszyscy śpiewaliśmy, oczywiście fałszując."Happy birthday to you!" Mogłam usłyszeć Louisa i Eleanor, wrzeszczących gdzieś z tyłu. "Happy birthday dear Niall! Happy birthday to you!" Skończyliśmy.
"Wiecie, jak na ludzi których większość robi karierę w przemyśle muzycznym, jesteście do dupy." Niall zaśmiał się.
Przewróciłam oczami, stając na palcach i pocałowałam Nialla w policzek.
"Gotowy na swojego pierwszego, legalnego shota?" Zapytałam. Liam popchnął kieliszek w kierunku Nialla i wypełnił go czystą wódką. "Ew, poważnie Liam!" Zaśmiałam się.
"Nalej mi jeszcze jednego." Niall uśmiechnął się. Liam zaśmiał się, robiąc to i dał kieliszek Niall'owi. "Trzymaj kochanie." Niall podał mi kieliszek.
"Oh nie." Zaśmiałam się.
"Oh daj spokój, to mój pierwszy, legalny shot!" Niall wydął wargi. "Chcę go z tobą dzielić."
"Aww." Eleanor podeszła do mnie. "No dalej kochanie, upijemy białą laskę."(a.n. chodzi o karnację, taki amerykański żarcik czy coś)
"Skoro tak mówisz." Zaśmiałam się. Podniosłam kieliszek, zarabiając tym pochlebne okrzyki od ludzi za mną.
"1-2-3!" Niall i ja wrzasnęliśmy. Odchyliłam głowę do tyłu, wyzerowałam shota i skrzywiłam się na piekące uczucie w przełyku.
"Nalej im kolejnego!" Głos Louisa dotarł do moich uszu.
I to właśnie się stało. Kieliszek po kieliszku, Niall i ja piliśmy przez prawi 15 minut, zanim nas trafiło, mnie trochę bardziej niż jego. Piłam mojego szesnastego shota, śmiejąc się, kiedy trochę wylało się na moją bluzkę.
"Oops." Zachichotałam. Niall śmiał się za mnie, pijąc swojego shota bez problemu, po czym pociągnął mnie ze stołka.
Potknęłam się, wpadłam na plecy Nialla, kiedy on szedł w kierunku Harry'ego i Louisa.
"Cześć chłopaki." Niall uśmiechnął się.
"Czy ty upiłeś moją kuzynkę?" Harry zachłysnął się powietrzem.
"Oh daj spokój, jakbym nie była pijana nigdy wcześniej." Pchnęłam jego ramie.
"Nie tak pijana, właściwie nie." Harry zaśmiał się
"Cóż." Urwałam. "Dlaczego twoje włosy są takie długie?"
"Co?"
"Twoje włosy, są takie długie." Jęknęłam. "Nie mają loczków." Podskoczyłam.
Muzyka Anacondy- Nicki Minaj wypełniła pomieszczenie, co spowodowało, że momentalnie puściłam ramię Nialla i pobiegłam do Eleanor.
"El!" Wrzasnęłam jej do ucha. "Chcę zatańczyć!"
"Ja też! O mój Boże!" Eleanor zaśmiała się. Chwyciłyśmy się za ręce, ciągnąc jedna drugą w stronę baru, na który weszłyśmy.
"Co wy dwie rob-"
"MY ANACONDA DON'T!" Eleanor i ja wrzasnęłyśmy na Liama.
"O mój Boże, niech ktoś to nagra!" Liam zaśmiał się, wybiegając zza baru, kiedy El zaczęła rapować.
"Boy toy named Troy used to live in Detroit. Big dope dealer money, he was gettin' some coins. Was in shoot outs with the law, but he live in a palace. Bought me Alexander McQueen, he was keepin' me stylish." Eleanor zaczęła tańczyć, śpiewając następny wers, w jakiś sposób utrzymując się na ladzie, poruszając swoim ciałem w perfekcyjnym rytmie.
Kiedy zaczął się refren, delikatnie mnie popchnęła, upadając na kolana i zaczęła trząść swoimi pośladkami. Poczułam jak wybucham śmiechem oglądając, szybko jednak się uspokoiłam, kiedy uświadomiłam sobie, że mamy pojedynek, który w naszym nietrzeźwym stanie wydawał się być najlepszą opcją. Stanęła prosto, strzeliła palcami i zaczęła mówić. "My anaconda don't!" Była tuż przy mojej twarzy. "My anaconda don't want none unless you got bunz, hun." Klepnęła swój pośladek, po czym odwróciła się ode mnie i skrzyżowała ręce.
Skinęłam głową, kołysałam się do przodu i do tyło, czekając na następną zwrotkę. Po oglądnięciu teledysku dwanaście razy, kiedy wyszedł, jedzeniu lodów i narzekaniu, dlaczego nasze pośladki nie wyglądają jak pośladki Nicki, nauczyłam się kroków tanecznych, użytych w teledysku na pamięć.
"This dude named Michael, used to ride motorcycles. Dick bigger than a tower, I ain't talkin' 'bout Eiffel's. Real countryass, let me play with his rifle. Pussy put his ass to sleep, now he callin' me NyQuil. Now that bang, bang, bang." Z powodu ilości alkoholu w moim organizmie, nie obchodziły mnie słowa które wychodziły z moich ust ani to co tańczyłam na ladzie baru.
Zaczęłam się śmiać, kiedy położyłam się na barze, odpychając moje biodra od lady, unosząc tyłek w górę, cały czas śpiewając. Podniosłam się, odtwarzając teledysk w mojej głowie, tańczyłam do kolejnej zwrotki. Podskakiwałam na palcach, kładąc nacisk na moje pośladki i przeciągnęłam ręką przez włosy. Kręciłam kółka biodrami, potrząsając tyłkiem, śmiejąc się przy tym. Eleanor i ja schyliłyśmy się do przodu, tańcząc przy sobie. Zaczęłyśmy się śmiać, kiedy klepnęłyśmy się nawzajem po tyłkach, śpiewając piosenkę z całych sił.
Zeskoczyłyśmy z baru, idąc w stronę Nialla i Louisa, kiedy przypomniałyśmy sobie, że to jest ta część piosenki, kiedy Nicki tańczy na Drake'u. Pamiętam, jak śmiałyśmy się z El oglądając to i wyobrażając sobie, jak Drake brzmi mówiąc Nicki, że nie musi tego robić. Pchnęłam krzesło Nialla na środek, a Eleanor popchnęła Louisa. Tak jak powiedziałam wcześniej, oglądałyśmy ten teledysk ponad dwanaście razy, znałyśmy go na pamięć i nawet jeśli otaczali nas dorośli i rodzice, cicho modliłyśmy się, żeby byli zbyt pijani, żeby się przejmować.
Zaczęłam się czołgać na czworaka, spoglądając w górę wykrzywioną w uśmieszku twarz Nialla. Usiadłam, kiedy byłam wystarczająco blisko, przebiegłam dłońmi w dół jego torsu, obserwując jak przygryza wargę, patrząc w dół na mnie. Podniosłam się, stanęłam obok niego i schyliłam się, następnie powoli cofnęłam. Stanęłam między nogami Nialla, ugięłam kolana i kręciłam biodrami. Odwróciłam się, kucnęłam i spojrzałam przez ramię na Nialla, który gapił się na moje ciało. Podeszłam do niego, sprawiając wrażenie, jakbym miała na nim usiąść, ale tylko się zniżyłam i poruszałam biodrami. Zaczęłam na nim tańczyć, śmiejąc się przy tym, już teraz wiedząc, że będę tego żałować rano, ale nie obchodziło mnie to. Przecież jest solenizantem, zasługuje na lap dance*, racja? Podniosłam się, dalej potrząsając tyłkiem i uderzyłam jego dłoń, kiedy próbował mnie dotknąć.
Kiedy piosenka skończyła się, stanęłam prosto i odeszłam od Nialla. Ukłoniłam się, kiedy ludzie zaczęli wiwatować i klaskać. Objęłam Eleanor ręką, prowadząc nas z powrotem do baru. "Kolejny drink?" Zapytałam, lekko zdyszana.
"Myślę, że zasłużyłyśmy." Zaśmiała się. "Totalnie podnieciłaś Nialla swoją drogą, to było świetne."
"I zrobiłam to przed jego rodzicami." Zaskomlałam. "Gdybym nie zerowała teraz tego kieliszka," Urwałam, żeby wypić kolejnego shota. "Prawdopodobnie zaczęłabym świrować."
"Cóż to- uh oh." Eleanor przerwała. "Zły Louis i Niall idą w naszą stronę."
"Co?" Zachichotałam.
Odwróciłam głowę, zdecydowanie byli tam Niall i Louis z udawaną złością na twarzy, idący w naszym kierunku. Odwróciłam się, udając obojętną na solenizanta.
"To nie było zabawne." Niall wyszeptał do mojego ucha.
"O czym ty mówisz?" Zapytałam niewinnie.
"Przed chwilą na mnie zatańczyłaś, na oczach moich rodziców." Niall zaśmiał się. Jego szorstkie palce owinęły się wokół moich bioder, odwracając mnie przodem do niego. Jego nos potarł o mój, jego wzrok spoczywał na moich ustach. "Jesteś bardzo złą dziewczynką."Wyszeptał.
"Co z tym zrobisz tatusiu?" Zapytałam, polizałam jego dolną wargę z nadzieją, że mnie pocałuje.
Uśmiechnęłam się zwycięsko dumna z siebie, kiedy Niall naparł swoimi ustami na moje. Jego ręce owinęły się wokół mojej tali, a dłonie chwyciły za tyłek. Zaśmiałam się w jego usta, alkohol sprawiał, że wszystko wydawało się zabawniejsze niż w rzeczywistości.
"Czy ty właśnie nazwałaś mnie tatusiem?" Niall zaśmiał się, odsuwając.
"Nazwałeś mnie złą dziewczynką, myślałam że to dobra odpowiedź." Przygryzłam lekko jego dolną wargę, pociągając za nią. "Nie podobało ci się?"
"Mhm." Mruknął przy moich ustach. "Masz szczęście, że moi rodzice tutaj są." Zjechał ustami do mojej szyi.
"Albo co?" Uśmiechnęłam się, kiedy zaczął składać pocałunki pod moim uchem.
"Miałabyś na sobie o wiele mniej ubrań." Mruknął.
Odsunęłam się od Nialla, sięgnęłam do dołu mojej koszulki i ściągnęłam ją przez głowę.
"Teraz co?" Uśmiechnęłam się złośliwie.
"Doprowadzisz mnie do śmierci." Niall zaśmiał się.
Chwycił mnie w tali, przerzucił sobie przez ramię i klepnął w tyłek.
"Niall!" Zaśmiałam się. "Postaw mnie!"
"Nie sądzę." Jego śmiech wypełnił powietrze.
Zaczął biec i zanim się zorientowałam, oboje byliśmy pod wodą.

~~*~~
*lap dance- jakby ktoś nie wiedział, to taki jakby taniec erotyczny(?), tańczy się siedząc na kimś.
Ogółem polecam obejrzeć sobie teledysk Nicki Minaj- Anaconda, to wszystko się wam pięknie wyklaruje.

Następny rozdział na 98% będzie w przyszłym tygodniu, problemy mogą być przy kolejnym i na 99% nie pojawi się w odstępie tygodnia, ale przy odrobinie szczęścia to w przeciągu dwóch tygodni będzie. Jeśli mam być szczera, to tłumaczenie tego rozdziału było dość trudne, bo cały czas wyobrażałam sobie jak ona na nim tańcz i obserwuje ich tłum ludzi, co mnie mega śmieszyło. 
Ok to do następnego,
Charlie xx

4 komentarze:

  1. To co działo się w tym rozdziale jest nie do opisania xD Nie mogę doczekać się kolejnego!!! Kocham tego fanfika. Jak go czytam wydaje się być pisany przez Ciebie a nie tłumaczony. Uwielbiam Cię za to!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww kolejny super rozdział! ^^
    Będzie tego rano żałować, może nie dokładnie wszystkiego, ale główka będzie boleć : D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bedzie kolejny rozdzial? Czekam i czekam :)

    OdpowiedzUsuń