piątek, 21 sierpnia 2015

Rozdział 23

~~*~~
First Interview

"Hallo?" Zapytałam po odebraniu beżowego telefonu, stojącego na rogu stolika nocnego.
"Dzień dobry, Panno Cox! Dzwonię, żeby Panią obudzić." Szczęśliwa kobieta powiedziała. "Powiedziano mi również, że samochód będzie na Panią czekał o dziesiątej trzydzieści." Dodała.
"Dziękuję bardzo." Ziewnęłam.
Rozłączyłam się, przekręcając się na plecy i starając się zetrzeć senność z moich oczu.
"El." Odwróciłam głowę. "Obudź się dziwko."
"Czego chcesz dupku?" Jęknęła.
"Samochód przyjeżdża na dziesiątą trzydzieści." Ziewnęłam. "Teraz jest dziewiąta."
"Obudź mnie za pół godziny." Przekręciła się.
Cichy śmiech opuścił moje usta, kiedy usiadłam. Odrzuciłam włosy z mojej twarzy, odepchnęłam koc i wstałam z łóżka. Wzięłam mój telefon ze stolika nocnego i ruszyłam w stronę łazienki.
Kliknęłam na przycisk, a ekran rozświetlił się. Miałam dużo powiadomień z Instagrama, tylko dlatego że nie wiedziałam jak je wyłączyć. Liam pomógł mi z Twitterem, ale z jakiegoś powodu Instagram był niemożliwy do ogarnięcia.
Telefon zawibrował w mojej dłoni, imię Harry'ego wyskoczyło na ekranie.
Harreh:
Chłopaki i ja chcielibyśmy Ci tylko życzyć powodzenia na twoim dzisiejszym wywiadzie. Zobaczymy się w studio o drugiej. Xx H.
Uśmiechnęłam się w dół do telefonu, odpisując z szybkim "Powiedz im, że mówię dziękuję, i do zobaczenia!"
Powracając do moich wiadomości zauważyłam, że mam kolejną.
Niall:
Zasnęłaś pisząc ze mną, prawda?
Niall"
Ha dobranoc kochanie.
Ogromny uśmiech pojawił się na moich ustach. Niall i ja esemesowaliśmy ze sobą wczorajszej nocy, myślę, że żadne z nas nie mogło zasnąć. Po prostu rozmawialiśmy o koncercie i innych przypadkowych rzeczach, a ja w końcu zasnęłam.
Przepraszam za to, po prostu zanudziłeś mnie do snu.
Dodałam mrugającą emotkę, tak emotkę, po czym kliknęłam wyślij i otworzyłam moje Spotfity. Kliknęłam na moją Przygotowywanie się playlistę i położyłam telefon na umywalce. Zaczęłam rozbierać się z ubrań, włączając wodę w prysznicu, zanim weszłam do środka. Umyłam włosy i ciało dokładnie, po czym szybko się ogoliłam i wyszłam. Owinęłam szybko puszysty ręcznik wokół mojego ciała, zanim chwyciłam mój telefon.
Niall:
Ha! Dobry żart! Co robisz?
"Właśnie wyszłam spod prysznica, przygotowuję się na Ellen!!" Odpisałam i odłożyłam telefon. Chwyciłam moją walizkę z pokoju, zaciągnęłam ją do łazienki i otwarłam. Wzięłam moją odżywkę, nałożyłam trochę na włosy, a potem wczesałam ją. Następnie nałożyłam trochę pianki do włosów, kiedy mój telefon zaczął dzwonić.
"Co do diabła?" Zaśmiałam się, przyciskając mały, zielony guzik.
"Hallo!" Entuzjastyczny głos Niall'a dotarł do moich uszu.
"Niall dlaczego robisz ze mną wideo-rozmowę?" Zaśmiałam się. Oparłam mój telefon o lustro, kontynuując nakładanie pianki do włosów.
"Napisałaś, że właśnie wyszłaś spod prysznica, chciałem zobaczyć." Niall powiedział.
"O mój Boże," Zaśmiałam się. "Ty zboczony mały chłopcze."
"Hej! Jestem od ciebie starszy." Niall zaskomlał. "Kończę dwadzieścia jeden za jakieś sześć dni."
"Mhmm, a ja kończę osiemnaście za miesiąc."
"Przychodzisz na moją imprezę?" Niall zapytał.
"Nie wiem." Zamyśliłam się. "Kiedy jest? Mogę mieś plany."
"Jest jutro." Niall zmarszczył brwi.
"Zobaczymy." Urwałam, sprawdzając czas. "Cholera, Niall muszę zacząć się szykować i obudzić El."
"Oh, dobrze cóż powodzenia dzisiaj." Uśmiechnął się.
"Dziękuję! Zobaczymy się za kilka godzin."
Rozłączyłam się, szybko wrzuciłam moje rzeczy z powrotem do walizki, zanim  weszłam znowu do pokoju.
"Eleanor!" Krzyknęłam, podnosząc poduszkę i rzuciłam nią w jej śpiące ciało.
"Co?" Jęknęła.
"Już prawie dziesiąta." Westchnęłam. Podeszłam do ubrań, które zostawiłam na komodzie wczorajszej nocy.
"Ooh! To to co Abbie kazała Ci założyć?" Eleanor usiadła.
"Tak, podoba mi się." Uśmiechnęłam się.
Sukienka była cała biała, z wysokim dekoltem i rękawami trzy-czwarte. Tył był nisko wycięty, kończąc się zaraz nad moim tyłkiem z grubym, złotym łańcuchem w dolnej części pleców. Sukienka była skromna i elegancka, co sprawiało, że byłam podekscytowana na założenie jej na ten wywiad.
"Pójdę to założyć i skończyć się przygotowywać." Oznajmiłam. "Ty też się przygotuj, panienko."
Weszłam ponownie do łazienki, wiążąc moje włosy w kucyka, przed rozpoczęciem robienia makijażu. Zdecydowałam się na wyglądający naturalnie. Nałożyłam podkład na moją twarz, szybko wcierając go, po czym roztarłam błyszczący złoty cień na moich powiekach. Zaaplikowałam trochę eyelinera na górną powiekę i zakończyłam kilkoma pociągnięciami maskary. Przeciągnęłam kremowym błyszczykiem po moich wargach, pocierając nimi o siebie, zanim stwierdziłam, że skończyłam.
Rozpięłam włosy z kucyka, mierzwiąc je moimi dłońmi i dałam im opaść. Włożyłam wszystko z powrotem do mojej walizki, wyjmując parę białych szpilek, po czym zapięłam ją i wywiozłam ją do sypialni.
"Cóż, czyż nie wyglądasz uroczo." Spojrzałam na Eleanor.
"Dziękuję." Uśmiechnęła się.
Była ubrana w parę jasnoszarych rurek i białą koszulkę z skórzaną kurtką na wierzchu. Jej włosy były rozpuszczone, gruby naszyjnik pokrywał jej szyję, a na stopach miała czarne botki. "To właściwie jest naprawdę uroczy strój, będę musiała go pożyczyć."
"Jasne, jasne." Eleanor zaśmiała się. "Jesteś gotowa do wyjścia?"
"Tak, tak myślę." Przytaknęłam. Sprawdziłam mój telefon, zegar pokazywał dziesiątą dwadzieścia trzy. "Samochód powinien pojawić się tu za niedługo, prawdopodobnie powinnyśmy zejść na dół."
Chwyciłam moje walizki, razem z moją torebką i podeszłam w stronę drzwi.
"Pomocy!" Eleanor wrzasnęła. Oparłam moje walizki o ścianę, upuściłam torebkę i weszłam z powrotem do sypialni.
"Co się- O mój Boże!" Pisnęłam.
Na zamkniętej walizce Eleanor siedział pają wielki, jak moja dłoń.
"Pomóż! Zabierz go!" Eleanor krzyknęła.
"Dobrze, dobrze, um." Zamyśliłam się. Kucnęłam, zaciskając moje usta razem i dmuchnęłam.
"Nie możesz go tak po prostu zdmuchnąć!" Eleanor wyrzuciła swoje ręce do góry.
"Może pomyśli, że to wichura nadchodzi i potrzebuje znaleźć schronienie." Zmarszczyłam brwi.
"Mówisz poważnie?"
"Cóż, ja tego nie dotykam! Pomyślałam, że to może być bardziej efektywne niż ty wrzeszcząca o pomoc!" Rzuciłam jej spojrzenie.
"Daj mi swojego buta." Poleciła.
"Nie zabijesz tego moim butem." Skrzyżowałam ramiona.
"Oczywiście, że nie! Nie chcę jego krwi i flaków na mojej walizce."
"Więc co planujesz zrobić?"
"Zamierzałam rzucić twoim butem w to." Spojrzała na mnie.
"Jasne! Żebym musiała odzyskać mojego buta i zostać zaatakowaną przez jego rodzinę- nie dziękuję."
"Cóż, co zamierzamy zrobić? Już prawie czas!" Eleanor tupnęła głośno.
"Uspokój się królowo dramatu, załatwię to." Odeszłam od niej, wchodząc do salonu.
"Po prostu mnie zostawisz?" Eleanor pisnęła. Przewróciłam oczami, chwytając miotłę, którą znalazłam w schowku obok kuchni.
"Nie." Zmarszczyłam brwi. Wróciłam do sypialni z miotłą mocno ściśniętą w moich rękach. "Zamierzam go strzepać."
"Oh, dobry pomysł." Eleanor przytaknęła.
"W porządku, kiedy to strzepnę, ty musisz zabrać walizkę i uciekać, ponieważ nie wiem do czego to coś jest zdolne."
"Zrozumiałam." Eleanor przytaknęła.
Podeszłam bliżej walizki, wychylając przed siebie miotłę. Wzięłam głęboki oddech, zamykając oczy i szturchnęłam pająka. "O mój Boże!" Wrzasnęłam, otwierając oczy. "Eleanor!" Krzyknęłam.
"Boję się!" Odpowiedziała.
"Eleanor! To idzie!" Wrzasnęłam, widząc jak pająk czołga się w górę po kiju od miotły. "Eleanor!"
"Mam ją!" Pobiegła w stronę drzwi.
"O mój Boże!" Wrzasnęłam. Upuściłam miotłę, biegnąc w stronę drzwi. "Biegnij!" Wybiegłam przez drzwi, zatrzaskując je za sobą.
"Nie mogę oddychać," Eleanor próbowała złapać powietrze.
"To szło prosto na mnie!" Krzyknęłam.
"O mój Boże," El zaśmiała się. "Mam to na filmiku!"
"Co?" Wrzasnęłam. "Ja starałam się uratować nasze życia, a ty robiłaś filmik?"
"Tak." Przytaknęła. "Mam zamiar pokazać go chłopakom, kiedy dotrzemy do Vegas." Eleanor uśmiechnęła się.
"Ta, a oni będą mnie nazywać pieprzonym bohaterem." Skinęłam głową.
"Tak, dobrze." Eleanor zaśmiała się.
~~~~~~
"Dzień dobry dziewczyny."Abbie uśmiechnęła się, prowadząc nas w dół korytarza. "Podekscytowana?" Zwróciła się do mnie.
"Tak!" Przytaknęłam. "Trochę poddenerwowana, kiedy się zbliżamy do tego, ale bardzo podekscytowana."
"Dobrze! Ellen jest kochana, rozmawiałam z nią dziś rano i jest bardzo podekscytowana."
"Nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście to robisz," Eleanor wyszeptała obok mnie. "Nie mogę uwierzyć, że jestem tu z tobą."
"Cóż, uwierzcie w to dziewczyny, ponieważ to się dzieje." Abbie przestała iść, powodując że El i ja na nią wpadłyśmy.
"Przepraszamy." Zaśmiałyśmy się.
"To jest twoja garderoba." Abbie śmiała się. "Zaczekasz tutaj aż będzie twoja kolej, żeby wejść na scenę. Dylan O'Brien będzie jako pierw-"
"Dylan O'Brien tu jest?" Eleanor i ja wrzasnęłyśmy.
"Sz!" Abbie uciszyła nas. "Przedstawię waszą dwójkę po tym jak skończę." Powiedziała. Jej usta były zaciśnięte w wąską linię, starając się zachować powagę, ale mogłam powiedzieć, że była tak samo podekscytowana, jak Eleanor i ja byłyśmy. To był też jej pierwszy wywiad, w pewien sposób.
"O czym musimy porozmawiać?" Zapytałam ciekawa, siadając obok Eleanor, która wypychała sobie twarz jedzeniem, leżącym na stole.
"Cóż musimy omówić to o czym ty będziesz mówiła." Abbie urwała. Obserwowałam, jak zajmuje miejsce na kanapie naprzeciwko mnie. "Ellen oczywiście zapyta o twoje EP, pomoże Ci to promować. Zapyta o trasę, chłopaków," Abbie rzuciła mi spojrzenie. "Zapyta o miłosne zainteresowania."
"Więc?" Zapytałam nerwowo.
"Nie jestem tym typem menadżera, żeby mówić Ci co robić w swoim prywatnym życiu, ale jeśli nie chcesz żeby coś było o nim powiedziane, to staraj się o tym nie mówić."
"Ale nic się nie dzieje w moim życiu miłosnym?" Zmarszczyłam brwi zdezorientowana.
"Proszę Cię!" Eleanor wrzasnęła z pełnymi ustami.
"Mogę być twoim menadżerem, ale jestem też twoją przyjaciółką. Jako twoja przyjaciółka, nie jestem głupia." Abbie puściła mi oczko.
"Nie, poważnie, nic się nie dzieje." Starałam się bronić.
Oczywiście coś działo się pomiędzy Niall'em i mną, po prostu nic poważnego. Niall i ja tylko się wydurnialiśmy , nic prawdziwego. Nie kochałam go; po prostu kochałam spędzać z nim czas.
"W porządku, możesz sobie to wmawiać, podczas gdy ja i Abbie będziemy planować twój ślub." Eleanor pchnęła moje ramię.
"Nieważne." Odepchnęłam ją.
"Po właściwym wywiadzie Ellen da ci zejść ze sceny i wrócisz tutaj," Abbie wyjaśniła. "Zapowie dwóch innych ludzi, będzie ich zaskakiwać, bo oni o niczym nie wiedzą." Abbie uśmiechnęła się. "Jestem podekscytowana, żeby zobaczyć ich reakcję."
"Awe, uwielbiam to w Ellen." Przyznałam.
"W każdym razie, kiedy to się skończy, Ellen będzie miała przerwę na reklamy, a kiedy wróci ty wystąpisz z Really Don't Care."
"Yey!" Eleanor klasnęła. Abbie i ja powoli zwróciłyśmy naszą uwagę w jej stronę. "Co? Myślałam, że to dobra rzecz?"
"Jeszcze jedna rzecz," Abbie powiedziała, stając się ponownie poważną. "Nie sądzę, ze będziemy wykonywać Wojowniczkę ponownie," Abbie przyznała cicho.
"Co? Dlaczego nie?" Zapytałam.
"Było tak dużo skarg wczoraj, tak dużo negatywnych komentarzy co do filmu," Abbie pokręciła głową. "To może być teraz niestosowne." Abbie urwała. "Podczas swojej własnej trasy będziesz mogła to robić." Obiecała.
"Rozumiem." Przytaknęłam.
Rozumiałam. Śpiewanie nowej piosenki razem z filmikiem grającym za mną mogło być niestosowne, skoro One Direction są idolami małych dzieci, jak i tych starszych. Filmik za mną był całkiem obrazowy, a fakt że to był koncert One Direction, a nie mój, mógł sprawić, że przekroczyłam pewne bariery.
"Cóż, ja nie." Eleanor skrzyżowała ręce na piersi. "To byłą pozytywna wiadomość, a rodzice którzy tego nie popierają powinni wyprowadzić swoje dzieci, kiedy im to powiedziała."
"El, jest w porządku." Położyłam moją dłoń na jej ramieniu.
"Nie! Nie jest! Ta piosenka jest dla ciebie tak bardzo ważna!"  Krzyknęła.
"Przedyskutujemy to po wywiadzie." Abbie obiecała.
"W porządku," Abbie zaśmiała się, sprawdzając swój zegarek. "Jest pół godziny do rozpoczęcia programu, chcecie poznać Dylana?"
"Tak!" Eleanor i ja stanęłyśmy, kompletnie zapominając o wcześniejszej rozmowie.
"O mój Boże, mogę poprosić go o zdjęcie czy będzie to nieprofesjonalne?" Zapytałam poważnie. "Cholera i tak to zrobię." Abbie zaśmiała się.
Wyszłyśmy z garderoby, szłyśmy wzdłuż korytarza, aż nagle się zatrzymałyśmy.
"To tutaj." Abbie uśmiechnęła się.
"Zamierzasz zapukać?" Zapytałam.
"Dlaczego ona nie puka?" Eleanor zapytała.
"Myślisz, że wie jak się puka?" Zapytałam.
"Nie jestem pewna." Eleanor odpowiedziała.
"Boję się." Abbie potrząsnęła rękoma.
Wystawiłam rękę przed siebie, pukając w drzwi.
"O Boże," Wyszeptałam. Odsunęłam się od drzwi, chowając się za Abbie, która wyglądała na tak samo zdenerwowaną, jak ja byłam.
"Cześć." Drzwi otworzyły się.
Przysięgam w tym momencie uwierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia.
"Hej,"  Eleanor uśmiechnęła się. Sięgnęła za Abbie, przyciągając mnie do siebie. "Chciałyśmy tylko się przywitać, zanim zacznie się program." El uśmiechnęła się ponownie.
"Hej," Pomachałam. O mój Boże pomachałam?
"Hej." Dylan zaśmiał się. "Miło Cię poznać." Wyciągnął przed siebie dłoń. Eleanor szturchnęła mnie, kiedy ja po prostu się na nią gapiłam.
"Jasne, ciebie też." Zaśmiałam się i uścisnęłam jego dłoń.
"Jest naprawdę wielkim fanem twojej muzyki." Dylan uśmiechnął się.
"Jestem naprawdę wielką fanką ciebie." Oddałam uśmiech. Moje oczy powiększyły się, kiedy przemyślałam to co właśnie powiedziałam. "Cholera, czekaj."
Dylan zaśmiał się i pokręcił głową.
"Mogę dostać zdjęcie, proszę?" Eleanor zapytała, a ja odwróciłam się, żeby posłać jej spojrzenie. "Co? Sprawiałaś, że było niezręcznie." El uniosła ręce w obronnym geście.
"Jasne, jasne." Dylan uśmiechnął się.
Przez następne dziesięć minut robiliśmy sobie zdjęcia. To było właściwie zabawne, robiliśmy grupowe zdjęcia i pojedyncze, robiąc śmieszne miny i poważne. "Nie mogę uwierzyć, że robię sobie zdjęcia z Dylanem O'Brienem." Westchnęłam.
"Uwierz w to kochanie." Mrugnął do kamery, po czym pocałował mój policzek. Zatrzymałam wideo, dodałam na Instagrama, chichocząc przy tym jak mała dziewczynka.
"Kurde," Dylan powiedział. "Muszę się przygotować, Naprawdę miło było was poznać dziewczyny. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć Cię jutro." Zwrócił się do mnie.
"Co?" Zapytałam zdziwiona.
"Tyler i ja wybieramy się na koncert w Vegas z kilkoma znajomymi." Dylan uśmiechnął się. "Jestem naprawdę podekscytowany właściwie."
"O mój Boże!" Zaśmiałam się. "Świetny sposób by sprawić, że będę bardziej zdenerwowana niż już jestem."
"Jesteś zdenerwowana? Śpiewasz przed ludźmi cały czas." Dylan zaśmiał się.
"Jeszcze się do tego nie przyzwyczaiłam." Wypuściłam z siebie śmiech.
"Mogę sobie wyobrazić." Przytaknął. "Zobaczymy się później?"
"Tak, przyjdź za kulisy po programie." Uśmiechnęłam się, zanim się odwróciłam i odeszłam.
"Myślę, że Cię lubi." Abbie szturchnęła moje ramie.
"Nie, nie lubi." Zaśmiałam się.
"Mhmm." Eleanor mruknęła.
"Wy dziewczyny myślicie, że każdy chłopak, który zwróci na mnie uwagę, lubi mnie," Zaśmiałam się. "Był uprzejmy, coś czego wam brakuje." Zaśmiałam się, zanim wbiegłam do pokoju.
"Co do?" Sapnęłam, rozglądając się po pomieszczeniu. Nie było zupełnie niczego oprócz kanapy i stoły w wcześniej zapełnionym pokoju.
"Gdzie są meble?" Abbie zapytała.
"Gdzie jest jedzenie!" Eleanor pisnęła.
"Cóż szczerze, prawdopodobnie zjadłaś wszystko." Stwierdziłam.
"Nie ja wcale ni- Ej!" Eleanor wrzasnęła.
"Kto wyłączył światła?" Abbie jęknęła.
"Stałyśmy obok siebie przez cały czas, to nie tak, że któraś z nas je ruszała."
"Robisz się pyskata, kiedy się boisz." Abbie narzekała.
"Nie boję si- Jezu!" Wrzasnęłam, kiedy drzwi zatrzasnęły się za mną.
Podbiegłam do drzwi, naciskałam i ciągnęłam za klamkę z całej siły. "Nie otwierają się!" Wrzasnęłam.
"Próbowałaś naciskać na klamkę?" Eleanor zapytała.
"Nie, po prostu ją ciągnęłam." Posłałam jej spojrzenie przez ciemność.
"Po prostu chciałam się upewni- gdzie jesteś?" Eleanor urwała.
"O co Ci chodzi?"
"Cóż stoję obok drzwi, a ciebie tu nie ma." Eleanor powiedział. "Oh nieważne, tu jesteś." Zaśmiała się.
"Um, El?" Powiedziałam powoli.
"Tak?"
"Stoję obok Abbie," Urwałam. "Przy kanapie."
"O mój Boże!" Eleanor wrzasnęła.
"Eleanor?" Stanęłam na proste nogi. Usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi, żadnej odpowiedzi o d Eleanor. "El?" Zapytałam.
"Gdzie ona poszła?" Głos Abbie dotarł do moich uszu.
"Nie wiem." Wzruszyłam ramionami. "Usłyszałam zamykanie drzwi, może jest na zewnątrz."
"Nie zostawiła by nas tak po prostu?" Abbie zaśmiała się nerwowo. "Racja?"
"Nie." Zmarszczyłam brwi. "Ale to jest jedyne wytłumaczenie, o jakim mogę teraz pomyśleć." Zaśmiałam się.
"Co się dzieje?" Abbie zapytała pod nosem. "Spróbuję otworzyć drzwi, ty spróbuj te tylne?" Abbie zaproponowała.
"Dobrze."
Podeszłam do tylnych drzwi, po drodze wchodząc na stolik i spróbowałam je otworzyć. "To nie ma sensu." Pociągnęłam klamkę ponownie. "Ani drgną." Skrzywiłam się.
"Abbie?" Zapytałam, kiedy uświadomiłam sobie, że nie odpowiada. "Abbie!" Jęknęłam. "Przysięgam, jeśli obie zostawiłyście mnie tu na śmierć,"
Podeszłam do przednich drzwi, z łatwością je otwierając. "Oh." Uśmiechnęłam się.
Zanim mogłam chociaż pomyśleć o wyjściu, zakrwawiony mężczyzna spadł przede mną z sufitu. "Nie!" Wrzasnęłam, zatrzaskując drzwi z powrotem i odsunęłam się od drzwi, siadając na kanapie i starałam się uspokoić swój nierówny oddech. "To tylko rekwizyt." Zaśmiałam się.
"Albo ktoś został zamordowany i starają się ciebie ostrzec?"
Moja głowa wystrzeliła do góry, a moje oczy rozszerzyły się. Wiedziałam na pewno, że Abbie i Eleanor nie były w tym pokoju. Wiedziałam też, że to był męski głos, a ja nie byłam przerażona. Podniosłam się powoli, cofałam aż moje plecy cicho nie zderzyły się z drzwiami. Sięgnęłam za siebie, naciskając na klamkę, tak powoli jak tylko się da, żeby nie narobić hałasu. Szybko otworzyłam drzwi, ignorując mężczyznę zwisającego z sufitu i wystrzeliłam z pomieszczenia wzdłuż korytarza. "Ciara! Jesteś na wizji!" Ktoś po mojej lewej stronie wrzasnął. Podskoczyłam lekko, kiedy chwycili mnie za ramię, przyczepiając mikrofon do mojej sukienki, przed wypchnięciem mnie na scenę. Countdown w wykonaniu Beyonce zaczęło grać, kiedy wyszłam. Starałam się uspokoić, kiedy widownia zaczęła klaskać. Pokonałam drogę do krzesła, prawdopodobnie dalej wyglądając jak przestraszony kot, a Ellen się śmiała.
"Cześć." Przytuliła mnie. "Usiądź." Wskazała w kierunku ogromnego krzesła za mną.
"Jasne." Zaśmiałam się. Pociągnęłam za końce mojej sukienki, siadając w dół i założyłam lewą nogę na prawą.
"Wyglądasz na przestraszoną, nieprawdaż?" Ellen zapytała. Przymrużyłam na nią oczy, kiedy położyła dłoń na policzku i spojrzała na mnie.
"To byłaś ty!" Rzuciłam jej spojrzenie. "To była twoja sprawka, prawda!"
"O czym ty mówisz?" Ellen zapytała, ze zdezorientowaną miną.
"Wiesz doskonale o czym mówię!" Wskazałam na nią palcem. "Oglądam twój program, wiem, że to byłaś ty. Przewiń taśmę," Zaśmiałam się.
"W porządku więc," Ellen odwróciła się w stronę publiczności. "Wszyscy wiecie, jak bardzo lubimy robić tutaj kawały. Pomyśleliśmy, że to będzie dobry żart, jeśli przekonamy Ciarę, że została zamknięta w swojej garderobie, a na wolności jest  morderca czy coś," Ellen zaśmiała się razem z tłumem. "Jednakże zanim mogliśmy dotrzeć do części przekonywania, ona wybiegła z pokoju," Ellen śmiała się. "To jest świetne, świetne! Obejrzyjcie to!"
Wideo zostało puszczone, a ja razem z całą publicznością śmiałam się podczas oglądania samej siebie, kiedy zaczynam świrować. Okazało się, że był tam kamerzysta razem z innym mężczyzną przez cały czas filmując. Jestem całkiem pewna, że Abbie wiedziała o tym, ale wiedziałam, że Eleonor nie. Ona jest najgorszym kłamcą. Pamiętam, jak w zeszłe lato urządzaliśmy przyjęcie niespodziankę dla mojej cioci, a ona to kompletnie zepsuła, bo jej kłamstwa są tak złe. Zostałyśmy przyłapane na robieniu ciasta i zamiast po prostu powiedzieć, że robimy ciasto z nudów, Eleanor powiedziała cioci, że dajemy je biednym na święta. To był lipiec.
"Byłaś świetną ofiarą." Ellen zaśmiała się, przywracając mnie do rzeczywistości.
"Dziękuję, wiedziałam przez cały czas." Skłamałam. Oparłam się o krzesło, żeby było mi bardziej komfortowo. Odwróciłam głowę w lewo, zapierający krew w żyłach pisk opuścił moje usta, kiedy patrzyłam w oczy zakrwawionego mężczyzny. "Ellen!" Jęknęłam, odwracając się w stronę pewnej siebie blondynki. "Skończ z tym!" Skrzywiłam się.
"Dobrze, dobrze. Zrobimy przerwę na reklamy," Wskazała palcem w stronę kamery. "Po powrocie będziemy rozmawiać o nowym EP Ciary i trasie."
"To powinien być moment, w którym powinnam powiedzieć jak bardzo przykro mi z powodu tego wszystkiego, ale mi nie jest." Ellen wzruszyła ramionami.
"Jesteś okropną osobą." Zaśmiałam się. "Jestem tak podekscytowana, że tu jestem. Za każdym razem, kiedy oglądałam jak sprawiasz, że celebryci robią różne dziwne rzeczy i straszysz ich, zawsze marzyłam, żebym to była ja." Przyznałam.
"Cóż, nie ma za co," Ellen uśmiechnęła się. "Tak się cieszę, że mogę cię w końcu poznać." Ellen dotknęła moje kolano. "Wiem, że masz teraz bardzo napięty grafik, nie byłam pewna czy to wypali."
"Żartujesz!" Zaśmiałam się. "To jest mój pierwszy wywiad, nie ma mowy, żebym odpuściła twój program." Uśmiechnęłam się.
"Wracacie za pięć," Mężczyzna odliczył w dół.
"Więc, to jest twój pierwszy wywiad." Ellen stwierdziła. Przytaknęłam głową z wielkim uśmiechem na ustach.
"Tak! Jestem taka podekscytowana." Podskoczyłam.
"Ja również." Uśmiechnęła się. "Jesteś całkiem zajęta w tym momencie. Jak to się stało w tak szybkim czasie?" Ellen zapytała.
"Cóż, mój kuzyn to Harry Styles i razem z resztą chłopaków zatrzymali się w domu mojej cioci. Byłam pod prysznicem i po prostu tak samo jak większość Ameryki, zdecydowałam, że to idealny czas na śpiewanie jednej z piosenek Hannah Montana." Zaśmiałam się. " Niall mnie usłyszał i powiedział mi, że jestem naprawdę dobra i że powinnam porozmawiać z Simonem."
"Co Simon miał do powiedzenia?"
"To było naprawdę dziwne. Kazał mi zaśpiewać piosenkę, wybrałam pierwszą piosenkę, o której mogłam pomyśleć, a on przez cały czas wyglądał na niewzruszonego i myślałam, 'świetnie, schrzaniłam to', ale on przedstawił mi Eda i kazał pomóc mu napisać piosenkę." Wzruszyłam ramionami.
"Czekaj, to tak powstała ta piosenka?" Ellen zapytała, jej oczy były rozszerzone.
"Tak! Kazał mi mu pomóc i zrobiłam to, to świetny facet swoją drogą, taki pokorny. Kiedy skończyliśmy, nagraliśmy ją, a następnego dnia Simon poprosił o zobaczenie moich własnych tekstów." Uśmiechnęłam się. "Ciągle teraz o tym myślę, to dziwne jak to wszystko się stało."
"Brzmi jakbyś była w małej bajce." Ellen uśmiechnęła się. "Więc jesteś teraz w trasie z One Direction," Ellen stwierdziła. "Jak to jest?"
"O mój Boże, jest cudownie!" Uśmiechnęłam się. "Wystąpiłam z Edem w Londynie, a teraz będę supportem razem z Five Seconds Of Summer," Uśmiechnęłam się. "Wszyscy mnie wspierają, a chłopaki są świetni. Nigdy nie ma z nimi nudy."
"Zaproponowali Ci pojechanie z nimi w trasę?"
"Nie, właściwie Simon był tym, który mi powiedział. Wnioskuję, że rozmawiał o tym wcześniej z chłopakami, wszyscy wiedzieli o tym przede mną, ale to nie był ich pomysł."
"Są tam jakieś romanse?" Ellen uśmiechnęła się.
"Nie," Potrząsnęłam głową, śmiejąc się. "Nie, wszyscy jesteśmy po prosty świetnymi przyjaciółmi. Mam na myśli to, że Harry to mój kuzyn, a Louis i Zayn są zajęci." Zaśmiałam się.
"Ciągle jest Liam i Niall." Ellen wpatrywała się we mnie.
"Dam Ci znać, jeśli coś się stanie, ale na razie wszyscy jesteśmy tylko przyjaciółmi. Nie sądzę nawet, że mogłabym chodzić, z którymś z przyjaciół Harry'ego, to byłoby zbyt dziwne." Wzruszyłam ramionami.
"W porządku." Ellen westchnęła, "Żadnych dramatów z chłopcami, co jak sądzę jest świetne, skoro jesteście razem w trasie. Mogłoby się zrobić nieciekawie."
"Dokładnie."
"Więc chodzą plotki, że przyjaźnisz się z Eleanor, dziewczyną Louisa?" Ellen zapytała.
"Żadne plotki, całkowita prawda!" Uśmiechnęłam się. "Jesteśmy przyjaciółkami odkąd miałyśmy jakieś pięć lat, właściwie to ja ich sobie przedstawiłam." Uśmiechnęłam się zadowolona z siebie.
"Oh, więc jesteś w takim razie małą swatką." Ellen zaśmiała się.
"Jestem."
"Dobrze, więc porozmawiajmy o tym EP," Ellen uniosła moje EP. "Słuchałam tego sporo właściwie, kocham to."
"O mój Boże, dziękuję!" Uśmiechnęłam się.
"Nie mogę nawet wybrać ulubionego kawałka." Ellen pokręciła głową, czytając piosenki na odwrocie. "Napisałaś je wszystkie sama?" Ellen zapytała.
"Tak, są wszystkie moje. Napisałam je w liceum, oprócz Breathe."
"Jesteś cudowna, naprawdę jesteś." Ellen skinęła głową. "A wy wszyscy wracacie do domu z kopią!" Ellen zwróciła się do publiczności.
"Ostatnią rzeczą, o której chciałam porozmawiać jest piosenka, którą zaśpiewałaś wczoraj," Ellen powiedziała. "Możemy pokazać kawałek tego?" Zapytała jakiegoś pracownika. Wideo pojawiło się na ekranie obok mnie. To było w środku mojego występu, można było wyraźnie zobaczyć samookaleczającą się dziewczynę za mną, kiedy śpiewałam.
"Co spowodowało, że zdecydowałaś się zaśpiewać to wczoraj?" Ellen zapytała.
"Cóż, miałam osobisty problem tego dnia, kiedy moja przeszłość w pewien sposób wróciła, żeby ugryź mnie w tyłek," Zaśmiałam się. "Przypomniałam sobie tą piosenkę i to jak silna się czułam, kiedy ją śpiewałam. Wiem, że inni ludzie w moim wieku, młodsi czy nawet starsi, przechodzą przez coś podobnego do tego przez co ja przechodziłam," Urwałam. "Zapytałam chłopców co sądzą o moim pomyśle, a oni poparli go w stu procentach."
"Pokochałam to." Ellen skinęła głową.
"Dziękuję." Uśmiechnęłam się. "Myślę jednak, że to była jednorazowa rzecz." Wzruszyłam ramionami.
"A to dlaczego?" Ellen zmarszczyła brwi.
"Cóż, One Direction ma publikę w wieku od trzech do pięćdziesięciu-ośmiu lat, a dla dzieci i może nawet dorosłych to jest nieodpowiednie i nie coś co powinni widzieć."
"Tak, ale to nie tak, że po prostu to na nich zrzuciłaś. Przedstawiłaś film jako obrazowy i wyjaśniłaś, że może być nieodpowiedni." Ellen stwierdziła.
"Wiem, ale rodzice tego nie popierają, a kiedy zabierasz swojego syna lub córkę na koncert, a artysta mówi im, że możliwe, że będą musieli wyjść, dziecko nie będzie chciało."
"To jest odpowiedzialność rodzica jednak." Ellen odwróciła się do publiczności. "Podnieście ręce, jeśli sądzicie, że Ciara nie powinna więcej śpiewać tej piosenki." Ellen kazała. Nawet jedna osoba z publiczności nie podniosła ręki, co mnie zdziwiło.
"Kto myśli, że powinna śpiewać piosenkę, ale nie pokazywać filmu?" Teraz ręce zaczęły się unosić. Mniej więcej dwadzieścia rąk było w górze. "Kro ma gdzieś co inni ludzie myślą i uważa, że to pozytywna wiadomość i powinna śpiewać piosenkę oraz pokazywać film?" Większość rąk z publiczności poszła w górę. Czułam jak moje policzki czerwienią się, kiedy patrzyłam na wpatrzoną we mnie publiczność.
"No i masz." Ellen zwróciła się do mnie.
~~~~~~
Po programie u Ellen powiedziano mi, że zostanie on wyemitowany dzisiaj o czwartej. Zazwyczaj program nie wychodzi do następnego tygodnia, ale Dylan miał niespodziankę dla fanów co do filmu, co przyśpieszyło emisję.
"To było świetne!" Eleanor przytuliła mnie, zanim wsiadłyśmy do samochodu. "Ty byłaś świetna!"
"Dziękuję, nie byłam tak zdenerwowana, jak myślałam, że będę." Uśmiechnęłam się.
"Spisałaś się cudownie," Abbie zgodziła się. "Chociaż idea Wojowniczki może wzbudzić dyskusję później." Abbie skrzywiła się.
"Będzie dobrze." Wzruszyłam ramionami.
"Gdzie teraz jedziemy?" Eleanor zapytała.
"My," Abbie urwała, żeby wyjąć swój notatnik. "Jedziemy na spotkanie z Arianą i jej zespołem, żeby omówić piosenkę. Myślę, że Harry już tam jest, pomaga jej napisać piosenkę na jej nowy album." Abbie wytłumaczyła.
Jasne, dałam Ci tekst który napisałam, racja?" Zaczęłam panikować, kiedy przeglądałam moją torebkę.
"Tak, mam je." Abbie zaśmiała się. "Będziemy tam za dwie godzimy albo więcej, więc usiądźcie wygodnie. Ja zamierzam zrobić sobie drzemkę." Abbie rozłożyła się na siedzeniu.
"Pogadajmy." Eleanor odwróciła się do mnie.
"O czym pączusiu?" Odwróciłam się w stronę szatynki.
"Nie sądzę, że mogłabym chodzić z przyjacielem mojego kuzyna?" Eleanor wpatrywała się we mnie. "Jesteśmy tylko przyjaciółmi?" El pokręciła głową.
"Co jest z tym nie tak?" Wzruszyłam ramionami.
"Jesteś świadoma tego, że Niall obejrzy ten wywiad prawdopodobnie tak szybko jak wyjdzie?"
"Naprawdę?" Zrobiłam się podekscytowana.
"Oczywiście! Ten chłopak jest w tobie po uszy, a ty praktycznie rzuciłaś go pod autobus." Eleanor skrzywiła się.
"O co Ci chodzi? Zmarszczyłam brwi. "On wie, że nie jesteśmy niczym poważnym."
"Ciara, jesteś czasami taka głupia," Eleanor pokręciła głową. "Będzie smutny, kiedy wrócimy."
"Wątpię w to." Potrząsnęłam głową. "Napiszę do niego teraz."
Ja:
Właśnie skończyłam wywiad.
Niall: 
Jak było? Kiedy wychodzi?
"Mówiłam Ci." Eleanor mruknęła nad moim ramieniem.
"Jestem pewna, że Harry też go obejrzy." Przewróciłam oczami.
"Jest różnica pomiędzy Harrym chcącym zobaczyć swoją kuzynkę na pierwszym wywiadzie a jednym z jego przyjaciół, chcącym zobaczyć dziewczynę, w której jest praktycznie zakochany, spełniającą jej marzenia." Eleanor rzuciła mi spojrzenie.
"On mnie nie kocha." Wyszeptałam.
"Może jeszcze nie, ale wiesz, że się w tobie zakochuje, a ty zakochujesz się w nim," Eleanor patrzyła się na mnie."Dlaczego tak bardzo boisz się zakochać?"
"Nie boję się," Spojrzałam na nią ostro. "Nie kocham go."
"Możesz kłamać sam przed sobą ile chcesz, ale mnie nie okłamiesz."
Przewróciłam oczami, odkładając mój telefon i oparłam głowę o szybę.

~~*~~
#sorrynotsorry

7 komentarzy:

  1. Łał, nareszcie jest! Jak zawsze cudny, dziękuję że to tłumaczysz! Już nie moge doczekać się następnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny i taki kurde chce wiedzieć co będzie jak Niall oglądnie program ;/
    Pozdrawiam i dziękuje za tłumaczenia ; >

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy kolejny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ale podkreślam MOŻLIWE, że w ten weekend. Przepraszam, ale jestem od góry do dołu zawalony nauką.

      Usuń
  4. Hej, jak tam nauka? Długo Cię tu nie było...
    Tęsknię

    OdpowiedzUsuń